Poznaj najnowsze case study naszego projektu dla Poczty Polskiej 📯
Zobacz projekt 👉
marcin-jozwiak-oh0DITWoHi4-unsplash
Oceń wpis

Jak przygotować logistykę sklepu internetowego do sprzedaży cross-border w Europie Środkowo-Wschodniej?

E-commerce
1 kwietnia 2026 (aktualizacja: 1 kwietnia 2026)

Ekspansja zagraniczna w e-commerce bardzo często zaczyna się od Excela. Analiza potencjału rynku, liczby użytkowników, średniej wartości koszyka czy poziomu konkurencji pozwala wybrać kierunek i zaplanować działania marketingowe. Na tym etapie wszystko się zgadza.

Problem pojawia się później – gdy ruch rośnie, ale sprzedaż nie nadąża za oczekiwaniami.

W praktyce często nie jest to kwestia produktu ani ceny. To efekt niedopasowanej logistyki, która w cross-borderze przestaje być operacją „w tle”, a zaczyna realnie wpływać na konwersję.

Europa Środkowo-Wschodnia jest tu szczególnie wymagającym kierunkiem. Region bywa traktowany jako spójny, tymczasem różnice między rynkami ujawniają się dokładnie tam, gdzie powstaje sprzedaż: w sposobie dostawy, płatnościach i doświadczeniu użytkownika.

Warto też zauważyć, że w przypadku rynków CEE logistyka bardzo często jest pierwszym realnym punktem styku klienta z marką. Nawet jeśli decyzja zakupowa zapada wcześniej, to właśnie doświadczenie dostawy weryfikuje tę decyzję i wpływa na kolejne zamówienia.

To szczególnie istotne w krajach, gdzie lojalność wobec sklepów buduje się stopniowo, a konsumenci chętnie testują nowe oferty, ale równie szybko z nich rezygnują, jeśli doświadczenie nie spełnia oczekiwań. W praktyce oznacza to, że logistyka nie tylko „domyka sprzedaż”, ale bardzo często decyduje o tym, czy klient wróci.

Logistyka jako element konwersji, nie tylko operacji

W sprzedaży lokalnej logistyka bywa „przezroczysta”. Klient zakłada, że dostawa po prostu zadziała. W cross-border tak nie jest.

Kupujący w zagranicznym sklepie:

  • nie zna marki,
  • nie ma wcześniejszych doświadczeń,
  • często ma niższe zaufanie do płatności online,
  • obawia się problemów ze zwrotem.

W tej sytuacji logistyka przestaje być mało znaczącą operacją. Staje się jednym z głównych czynników wpływających na decyzję zakupową.

To, czy klient widzi „swojego” kuriera, czy ma opcję dostawy, do której jest przyzwyczajony, czy może zapłacić przy odbiorze bezpośrednio przekłada się na konwersję.

Dlaczego Europa Środkowo-Wschodnia nie jest jednym rynkiem

Region CEE bardzo często traktowany jest jako spójna całość. W praktyce to uproszczenie, które prowadzi do błędnych decyzji.

Rynki są podobne na poziomie makro: rozwijający się e-commerce, rosnąca liczba użytkowników, coraz większy udział sprzedaży online. Różnią się jednak na poziomie operacyjnym, czyli dokładnie tam, gdzie powstaje lub znika konwersja.

Najlepiej widać to na przykładzie Czech i Rumunii.

Czechy i Rumunia – ta sama kategoria, zupełnie inna logistyka

Czechy są jednym z najbardziej dojrzałych rynków e-commerce w regionie. To widać nie tylko w liczbie sklepów czy wartości rynku, ale przede wszystkim w nawykach zakupowych.

Dominującym modelem dostawy nie jest tam kurier, tylko odbiór poza domem. Aż 41% klientów wybiera automaty paczkowe, a kolejne 29% punkty odbioru. Dostawa do domu jest dopiero trzecią opcją . Co więcej, udział automatów rośnie sezonowo i w szczytach sprzedaży przekracza 70% .

Z perspektywy użytkownika oznacza to jedno: wygoda to możliwość odbioru wtedy, kiedy chce, nie wtedy, kiedy przyjedzie kurier.

Rumunia działa zupełnie inaczej. Tam podstawą jest dostawa do domu – wybiera ją ponad połowa klientów. Automaty paczkowe są obecne i rosną, ale nadal mają wyraźnie mniejszy udział . Kluczowa różnica pojawia się jednak gdzie indziej.

W Rumunii nadal ogromne znaczenie ma płatność przy odbiorze. W przypadku dostaw do domu aż 63% przesyłek realizowanych jest w modelu COD .

To nie jest detal, to fundament decyzji zakupowej. W praktyce oznacza to, że model logistyczny, który w Czechach jest standardem, w Rumunii może ograniczać sprzedaż. I odwrotnie – rozwiązania dopasowane do rynku rumuńskiego w Czechach będą postrzegane jako mniej wygodne.

Lokalność zaczyna się od kuriera

Jednym z najczęściej pomijanych elementów w planowaniu logistyki cross-border jest to, kto finalnie dostarcza paczkę.

Dla klienta często nie ma znaczenia, skąd przesyłka została nadana. Liczy się to, czy rozpoznaje operatora. W Czechach będą to Zásilkovna, Balikovna czy GLS, w Chorwacji – GLS lub Hrvatska pošta. Co ciekawe w Rumunii ważniejsza niż nazwa kuriera jest forma dostawy.

Dlatego skuteczna logistyka cross-border nie polega na „wysyłce za granicę”, tylko na wpięciu się w lokalny ekosystem dostaw.

Warto przy tym pamiętać, że wybór operatora last mile to nie tylko kwestia dostępności usług, ale również percepcji marki przez klienta. Lokalni kurierzy mają wypracowane standardy doręczeń, sposób komunikacji i rozpoznawalność, która przekłada się na poziom zaufania.

Z punktu widzenia sprzedawcy oznacza to konieczność myślenia o logistyce w kategoriach doświadczenia klienta, a nie wyłącznie optymalizacji kosztów. Nawet najlepiej wynegocjowana stawka nie zrekompensuje problemów na etapie doręczenia.

Płatność przy odbiorze – zjawisko regionalne, nie wyjątek

Jednym z największych błędów przy planowaniu ekspansji do CEE jest traktowanie płatności za pobraniem jako „lokalnej ciekawostki”.

W rzeczywistości to zjawisko regionalne. Rumunia jest najbardziej wyraźnym przykładem, ale wysoki udział COD występuje również w krajach takich jak Węgry, Bułgaria czy Chorwacja. W wielu przypadkach to właśnie ta forma płatności jest jednym z głównych czynników budujących zaufanie do sklepu, szczególnie na początku jego obecności na rynku.

Z perspektywy operacyjnej oznacza to konieczność:

  • wdrożenia obsługi pobrań,
  • dopasowania procesów rozliczeniowych,
  • uwzględnienia ryzyka nieodebranych przesyłek.

Z perspektywy sprzedażowej – brak COD oznacza często ograniczenie konwersji już na etapie koszyka.

Adres to nie detal, ale element logistyki

Jednym z najbardziej niedocenianych elementów cross-borderu jest sposób zbierania danych adresowych.

W Polsce czy Czechach kod pocztowy jest oczywistym elementem adresu. W Rumunii – praktycznie nie funkcjonuje. Klienci często go nie znają, nie używają w codziennej komunikacji, a w formularzach zakupowych, w tym na eMAG, pole na kod pocztowy w ogóle nie występuje .

Zamiast tego stosowana jest identyfikacja oparta na:

  • miejscowości,
  • okręgu (județ),
  • ewentualnie gminie.

Wymuszanie kodu pocztowego w checkoutcie prowadzi do bardzo konkretnych konsekwencji:

  • porzuceń koszyka,
  • błędnych danych,
  • problemów doręczeń i zwrotów.

To jeden z najlepszych przykładów tego, że w cross-borderze nie wystarczy przetłumaczyć sklepu. Trzeba dostosować logikę jego działania.

Automatyzacja – wspólny mianownik dla całego CEE

Niezależnie od różnic między rynkami, jeden element pozostaje wspólny: automatyzacja.

Sprzedaż cross-border bardzo szybko osiąga skalę, przy której ręczne zarządzanie wysyłkami przestaje być możliwe. Standardem stają się integracje API, automatyczne generowanie etykiet, synchronizacja statusów i pełny tracking przesyłek.

W części regionu rośnie również znaczenie marketplace’ów, a to dodatkowo podnosi wymagania logistyczne.

Dobrym przykładem jest eMAG, gdzie niemal wszystkie przesyłki muszą być śledzone w systemie platformy. Nie wystarczy nadać paczki u kuriera i przekazać numeru,  proces musi być w pełni zintegrowany.

To pokazuje szerszy trend: logistyka w CEE staje się coraz bardziej systemowa i technologiczna, a nie tylko operacyjna.

To podejście ma jeszcze jeden istotny wymiar: skalowalność. Wraz ze wzrostem liczby zamówień rośnie złożoność operacyjna: więcej krajów, więcej operatorów, różne modele dostawy i zwrotów.

Bez automatyzacji bardzo szybko pojawiają się błędy, opóźnienia i niespójności danych. W efekcie logistyka, która miała wspierać sprzedaż, zaczyna ją ograniczać. Dlatego integracje systemowe nie są dziś dodatkiem, ale fundamentem sprawnie działającego cross-borderu.

Zwroty jako część doświadczenia zakupowego w CEE

Choć preferencje dotyczące dostawy różnią się między krajami, jedno pozostaje wspólne: znaczenie zwrotów.

Dla klienta cross-border najważniejsze pytanie brzmi: „co się stanie, jeśli będę chciał oddać produkt?”.

Brak lokalnego adresu zwrotów realnie zwiększa barierę zakupu. Z perspektywy klienta oznacza wyższy koszt, dłuższy czas oczekiwania i większe ryzyko, co bezpośrednio przekłada się na niższe zaufanie do sklepu. W praktyce jest to jedna z  przyczyn porzuceń koszyka w sprzedaży cross-border.

Dlatego w dobrze zaprojektowanej logistyce standardem staje się organizacja zwrotów w kraju docelowym, z lokalnym adresem przyjęć, a następnie ich konsolidacją i transportem zbiorczym do magazynu w Polsce. Taki model nie tylko upraszcza proces dla klienta, ale też pozwala kontrolować koszty operacyjne po stronie sprzedawcy.

W wielu przypadkach, szczególnie na marketplace’ach, nie jest to już przewaga, ale warunek wejścia.

Co naprawdę oznacza „dobra logistyka” w CEE?

W praktyce skuteczny model logistyczny dla sprzedaży cross-border w Europie Środkowo-Wschodniej nie polega na wyborze jednego kuriera.

To system, który:

  • jest lokalny w doświadczeniu,
  • spójny technologicznie,
  • i skalowalny operacyjnie.

Obejmuje dopasowanie metod dostawy do rynku, integrację z lokalnymi operatorami, właściwe podejście do płatności, obsługę zwrotów oraz automatyzację procesów.

Dopiero taki model sprawia, że klient nie odczuwa, że kupuje „z zagranicy”.

Podsumowanie

W praktyce oznacza to zmianę sposobu myślenia o logistyce. Nie jako o ostatnim etapie procesu sprzedaży, ale jako o jednym z jego fundamentów.

Rynki CEE będą dalej rosnąć, a wraz z nimi oczekiwania klientów. W Romania Express wiemy, że coraz większe znaczenie będą miały szybkość, przewidywalność i lokalność doświadczenia. Sklepy, które potraktują logistykę jako element strategii, a nie tylko operacji, będą w stanie ten potencjał realnie wykorzystać. Bo w cross-borderze przewagę buduje się nie tylko ofertą, ale tym, jak ta oferta dociera do klienta.

 

 

Monika Kosmowska
Autor
Monika Kosmowska
Head of Business Development w Romania Express Courier & Logistics oraz Product Manager w Respect - Romanian Ecommerce Standards.
Zobacz wszystkie wpisy 1
Poprzedni wpis
Unikalna cecha oferty (USP) – co wyróżnia Twój produkt?
Spis treści

Bądź na bieżąco
w branży UX/UI i SEO
Twój e-mail
Poznaj nasze rozwiązania UX/UI/SEO
Chcesz dotrzeć do nowych użytkowników i zwiększyć konwersję swoich działań?
Skontaktuj się z nami